część 1 koniec roku
czas na wyjazd
Mam na imię Lena. Mieszkam w Polsce razem z moją rodzina i babcią.
W tym roku kończę 18 lat i wyjeżdżam na stypendium do
Londynu sponsorowane przez miasto. Po jutrze kończy się szkoła i zaczynają się
wakacje na które nie mogę się doczekać.
Dziś spotykam się z moją przyjaciółką Darią, która niestety
nie mogła wyjechać na stypendium bo zabrakło jej 4 punktów.
Poszłam do mojego pokoju przygotować się na spotkanie, więc
z szafy wyciągnęłam czarne rurki, filetową bluzkę z napisem ka-buuum i czarne vansy . Poszłam na umówione miejsce
czyli do naszej ulubionej kawiarni w centrum miasta . Po przyjściu na miejsce
Daria przywitała się ze mną i
przedstawiła swojego nowego chłopaka. Był on naprawdę ładny, zazdrościłam jej
trochę, bo nigdy nie miałam szczęścia do miłości. Po 2 godzinach plotkowania i
poznania Kuby poszłam do domu gdzie jak zawsze rodzice się kłócili, a ja
musiałam to znosić. Gdy przekroczyłam
próg domu od razu pobiegłam do pokoju i poszłam wziąć prysznic, a potem
położyłam się na łóżku . Wyciągnęłam z szafki nocnej pamiętnik i opisałam cały
mój szalony dzień. Po godzinie zasnęłam
.
Obudziłam się około 6:30, poszłam zrobić sobie poranną
toaletę. Nałożyłam na twarz delikatny makijaż oraz przebrałam się w ubrania,
które naszykowałam poprzedniego wieczoru. Umówiłam się z Darią żeby przyjechała
po mnie pod dom . Gdy wyszłam z domu zauważyłam, że już czeka. Podeszłam i
przywitałam się z nią. Daria miała na sobie czarną sukienkę oraz koturny. Kiedy
dotarłyśmy na miejsce wzrok wszystkich znajdujących się tam osób skierował się
na nas. Chwilę po tym jak zabrzmiał dzwonek poszliśmy do auli wysłuchać
przemowy pani dyrektor oraz odebrać świadectwa. Po rozdaniu wszystkich
świadectw poszliśmy do klas. Gdy wszystko dobiegło końca musiałam się pożegnać
z moja klasą bo w sierpniu wyjeżdżam i z niektórymi się już nie zobaczę. Przez
całą drogę powrotnę do domu byłam zalana łzami, ponieważ było mi smutno że
opuszczam ten kraj. Po przyjściu do domu doznałam szoku, ujrzałam ...
~~*~~*~~
Trochę krótkie, zobaczymy czy się wam podoba. 5 komentarzy
następna część.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz